Wbrew schematom i przyzwyczajeniom – seminarium pasterskie z Susanne Lejuez

Dwa tygodnie przed seminarium policzyłam sobie, że odbywa się ono w wielkanocny weekend. Mieliśmy być w tym czasie dopiero od tygodnia z powrotem w PL i planowałam spędzić więcej czasu z rodziną, a wyglądało na to, że nie będzie nam dane pobyczyć się w domu. Jechałam w sobotę na łąkę z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony żałowałam, że nie wzięłam udziału w semi z Susanne, gdy była tu pół roku temu. Z drugiej jednak, seminarium kosztowało naprawdę niemało i wciąż miałam te cyferki przed oczami. Dręczyła mnie obawa, że może mi się nie spodobać i poczuję, że zmarnowałam kupę kasy.

read more