Wszędzie lepiej gdzie nas nie ma

Mieszkamy sobie już jakiś czas na północy Niemiec, dokładniej w Hamburgu. Coś czuję w kościach, że raczej to sprawa przejściowa ;), chociaż jesteśmy tu stosunkowo niedługo. Wystarczająco jednak, żebym mogła zauważyć wyraźnie różnice w życiu z psami, w porównaniu z tym, czego doświadczaliśmy do tej pory mieszkając niedaleko Szczecina. Różnic jest sporo, początkowo czułam jakbym znalazła się w zupełnie innym świecie. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy to, czego tu doświadczam to specyfika niemieckich psiarzy, niemieckie realia i warunki, czy po prostu niepowtarzalność Hamburga, a może nawet okolicy w której mieszkamy. Co by nie mówić, jest inaczej.

read more