Nieplanowany etap emigracji

EDIT: Epilepsja

Od miesiąca mieszkamy w całkiem w nowym miejscu, dokładnie 424km od naszego poprzedniego domu. Wszystko jest nowe, inne, póki co ciekawe i momentami nawet ekscytujące. Kiedyś czytałam, i to na paru blogach, o kilku fazach emocjonalnych, przez które przechodzi każdy, kto decyduje się na emigrację. Do moich faz doszedł etap zszarganych nerwów i nieprzespanych nocy, co więcej – związanych nie z wyjazdem, a z Librą.

read more