" rel="bookmark"> by FafqLeave a comment

Na licznych grupach fejsbukowych, od kiedy tenże istnieje, toczy się bezsensowna walka psiarzy z fanami fajerwerków i petard. Jak dla mnie, to walka z wiatrakami, więc nie proszę, nie argumentuję, nie tłumaczę, tylko w ten dzień wyjeżdżam z dala od tego umysłowego średniowiecza, które jak tlenu potrzebuje puścić w powietrze z kolorowym dymem kilka stówek w tę najgorszą noc w roku.
Osobiście nie potrafię zrozumieć właścicieli psów, którzy w tę noc zostają w domu w centrum miasta lub nawet przedkładają dobrą imprezę nad psa, który się naprawdę boi i źle znosi strzały (może nie powinnam oceniać, każdy robi co uważa, ale ja tego po prostu nie pojmuję i się nie przechodzę obojętnie). Być może są psy, którym podanie tabletki pomoże na tyle, że poradzą sobie ze stresem całkiem znośnie (pod warunkiem, że nie podajemy psu Sedalinu lub innego świństwa, które robi więcej szkody niż pożytku, zainteresowanych wysyłam do wujka googla). Osobiście czuję się po prostu odpowiedzialna za moje psy, a to się wiąże z zapewnieniem im bezpieczeństwa, również w ten dzień.

read more