Weekendowe Pasterstwo 5 – Lift

Lift jest zasadniczo najkrócej trwającym zadaniem podczas trialu. Trwa czasami dosłownie chwilę. Jednak wbrew pozorom, poprawność wykonania liftu może zaważyć na całym przebiegu, przez co nie warto traktować go zbyt lekkomyślnie.

Przejmowanie kontroli

Kończąc outrun pies ma za zadanie przejąć kontrolę nad owcami. Punkt przejęcia znajduje się teoretycznie na godzinie 12tej względem miejsca, w którym stoi Przewodnik. Napisałam “teoretycznie”, ponieważ wszystko zależy od ustawienia owiec, a dokładniej kierunku, w którym zwrócone są ich głowy i ten punkt może być nieco oddalony od książkowej 12tej. Doświadczony pies po outrunie zatrzyma się w takim miejscu, żeby skierować owce na najkrótszą drogę do Handlera.
Owce, tak jak i inne zwierzęta, posiadają indywidualną w każdym przypadku tzw. strefę ucieczki (flight zone) – strefę komfortu. Pies przekraczając granicę tej strefy powinien w łagodny sposób przejąć nad nimi kontrolę – poruszyć je i zacząć prowadzić. Na tym, w zasadzie, kończy się zadanie o nazwie Lift.

Ocena Lift

Surowość sędziowania Liftu zależy od kilku czynników na zawodach. Chociażby od tego jak daleko jest koszar techniczny z pozostałymi owcami i jak bardzo jego odległość “przyciąga” do siebie ustawione owce. Ukształtowanie terenu i wynikająca z niego słyszalność na Lifcie ma również ogromne znaczenie. Sędzia również obserwuje i bierze pod uwagę fakt, czy owce są głodne, bo wtedy wprawienie ich w ruch może okazać się nieco trudniejsze. Na każdych zawodach warunki pracy są inne, toteż Lift, jak i każdy element Trialu powinien być rozpatrywany indywidualnie. Niemniej, punkty możemy stracić, gdy:
– pies przejmie owce w innym kierunku niż linia Fetchu,
– pies napiera na stado zbyt intensywnie i rozgania je,
– owce ruszają w popłochu – pies zbyt gwałtownie przejmuje owce,
– pies gryzie/podgryza owce – nie jest w stanie nałożyć wystarczającej presji, żeby ruszyć owce,
– Lift trwa zbyt długo – pies przez długi czas nie może ruszyć owiec. Jeśli Handler w międzyczasie rzuca komendami raz za razem, punktów, stracimy więcej, niż w przypadku, gdy pies po długim czasie, lecz sam podejmie owce,
– pies wymaga wielu komend, żeby przejąć owce,
– pies nadmiernie flankuje za owcami.

Zaufać psu

Lift jest momentem, kiedy pies na trialu, podejmując owce, spotyka się z nimi oko w oko po raz pierwszy. Przejęcie owiec wymaga od psa sporej dawki intuicji i wyczucia. Naturalnie jest to element, który można wytrenować, czy poprawić, ale sporo psów ma to już “w pakiecie”. Takim psem wydaje mi się być Mon. Na lifcie najlepiej mu po prostu nie przeszkadzać. Jeśli lift trwa dłużej, to znaczy, że taka jest potrzeba. Bardzo trudno jest mi, zwłaszcza na zawodach, opanować emocje i nie wtrącać się w jego robotę w tym elemencie. Jeśli jednak uda mi się powstrzymać język i gwizdek, najczęściej lift przebiega bezproblemowo i zachowujemy komplet punktów.

Powyższy wpis jest piątym z serii “Weekendowe Pasterstwo”. Opisane przeze mnie elementy trialu w stylu angielskim (dla border collie i kelpie), jak i sposoby ich oceniania nie stanowią konkretnych wytycznych do sędziowania, Są to raczej luźne informacje i należy pamiętać o tym, że każdy sędzia ma własne kryteria oceny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.