Weekendowe Pasterstwo 4 – Fetch

Fetch to nic innego jak Przyprowadzenie. Zaczyna się w momencie, gdy pies po outrunie przejmie kontrolę (lift) nad owcami i prowadzi stado w stronę Handlera.

Po najkrótszej linii

W momencie, gdy pies wprawi owce w ruch (o Lifcie napiszę osobno), jego zadaniem jest przyprowadzenie ich do Handlera stojącego przy słupku startowym po najkrótszej linii od punktu przejęcia. Linia ta przebiega przez środek bramki o nazwie Fetch Gate i, jak nietrudno zgadnąć, owce muszą przejść właśnie przez jej centrum. Każde zejście owiec z linii traktowanie jest jako błąd i jeśli się przytrafi, powinno być możliwie najszybciej skorygowane, co znaczy, ze trzeba je zawrócić na tę linię najlepiej pod kątem prostym do niej.

Zdarza się, że linia na Fetch’u nie biegnie po prostej, tylko jest załamana, czyli owce do Outrunu są ustawione na lewo lub prawo od linii biegnącej od słupka przez Fetch Gate. Punkt załamania znajduje się wtedy w środku bramki Fetch Gate. W takim wypadku owce powinny być poprowadzone od punktu przejęcia do środka bramki, a następnie po idealnym zakręcie, po prostej do słupka startowego.

Po przyprowadzeniu do słupka, należy owce oprowadzić na około niego, możliwie najciaśniej. Kierunek oprowadzania zależy od kierunku Drive’u. Dla przykładu: jeśli Drive jest na lewą rękę, owce na Fetch’u przed słupkiem kierujemy na naszą prawą stronę, po czym oprowadzamy za plecami stojąc przy słupku (Handler może się również odwracać twarzą do owiec) na naszą lewą stronę, rozpoczynając tym samym Drive.

Dobry fetch odbywa się w odpowiednim tempie. Ani za wolno, ani za szybko. Oznacza to, że owce nie powinny się snuć i podgryzać po drodze trawy, ale niewskazane jest też, żeby pędziły na złamanie karku. Nadmierne stresowanie owiec nie jest mile widziane na żadnym etapie trialu. Na zawodach trafiają się zarówno zmęczone życiem zamulacze, jak i wyścigowe panikary, przez co dobranie idealnego tempa pracy psa nie zawsze jest łatwym zadaniem.

Adiós punkty!

Sprawa z ocenianiem Fetch’u mogłaby wydawać się banalna, prawda? Skoro ważna jest linia, to punkty lecą za zejście z linii i tyle. No właśnie to nie do końca takie proste. Jak każdy element, idealny Fetch może być postrzegany różnie przez każdego sędziego.
Lista przewinień, które mogą oddalić nas od upragnionych 20 punktów wygląda następująco:

Kilka punktów karnych można dostać, gdy:
– pies prowadzi owce zbyt szybko,
– pies prowadzi owce zbyt wolno,
– pies pozwala owcom się zatrzymywać – w zależności od warunków na zawodach, każde zatrzymanie może nas kosztować punkt,
– owce odrobinę zejdą z linii, ale szybko na nią powrócą – błąd ledwo zauważalny, odpadnie nam za to 1 punkt,
– owce schodzą z linii na odległość 10-30 jardów – w tym przypadku punkty odejmowane są w zależności od prędkości powrotu na linię,
– owce nie przechodzą przez Fetch Gate – stracimy wtedy minimum 1 punkt za każdą owcę, która nie trafi w bramkę,
– pies przypadkiem zawraca owce na bramkę – punkty odejmuje się za każdą owcę, która przejdzie ponownie przez światło bramki,
– pies pozwala rozchodzić się owcom na boki – zdarzają się takie owce, które nie chcą chodzić razem, ściśnięte. Jednak takie rozłażenie się stada często spowodowane jest zbyt małą presją wywieraną przez psa,
– owce skubią trawę – to również kwestia niewystarczającej presji,
– pies prowadzi stado flankując je nadmiernie – zamiast iść stabilnie krok w krok za nimi, po prostej,
– Handler zdecydowanie za dużo używa komend,
– owce okrążają słupek zbyt szerokim łukiem – im szerzej, tym karniaków więcej,
– część stada przechodzi po niewłaściwej stronie słupka w trakcie okrążania jego i Handler poprawia oprowadzanie wokół słupka – jeśli tego nie poprawimy, punktów leci więcej,
– minimum jedna owca przeszła w poprawnym kierunku wokół słupka, ale nie wszystkie – punkty są odliczane za każdą, która ominie słupek.

Bardziej surowo ocenia się sytuacje, gdy:
– pies goni owce na Fetch’u – kosztuje dużo więcej niż samo “za szybko”,
– owce na całej długości Fetch’u znajdują się poza linią – im dalej od niej, tym mniej punktów nam zostanie, ten błąd może się okazać wybitnie kosztowny,
– owce idą zupełnie nie po linii, ale trafiają w bramkę Fetch Gate – zdarza się, że szalonym zyg-zakiem trafimy owcami w bramkę, wtedy punktów stracimy mniej, ale w dalszym ciągu strata bolesna,
– owce ominą bramkę i Handler próbuje przeprowadzić je przez nią jeszcze raz – nie poprawiamy bramek! Zapamiętać!,
– pies okrąża stado, przecinając przy tym linię – są sędziowie, którzy bez skrupułów zostawią 1 punkt za tak “wykonane” zadanie,
– pies zawraca owce,
– pies odchodzi od owiec – traci nad nimi kontrolę,
– całe stado okrąża słupek z niewłaściwej strony i kontynuuje Drive – jeśli zawrócimy owce i przeprowadzimy je po odpowiedniej stronie zanim zaczniemy Drive, stracimy tych punktów nieco mniej,
– mimo starań psa i Handlera owce zawracają przed słupkiem – jeśli Sędzia uzna, że Handler nie podjął w ogóle próby oprowadzenia owiec, może takiego Zawodnika zdyskwalifikować. Zatem nawet jeśli owce są bardzo oporne, należy przynajmniej próbować.

Banana Fetch

Fetch jest moją prawdziwą bolączką. Mam od zawsze problem w wyczuciem idealnego tempa, a i trzymanie linii nie jest moją najmocniejszą stroną. W dodatku Mon chce jak najszybciej przyprowadzić mi owce z daleka, a nawet czasem upiera się przy “swojej linii”. Nasz ostatni wyraźnie aktywny sezon obfitował w tzw. banana fetch’e – tak nazywałam nasze przyprowadzenie, które zamiast po prostej, odbywało się po ładnym regularnym łuku. Jak już udało mi się wytrenować całkiem niezły Fetch, to byłam zmuszona zrobić sobie przerwę w zawodach :/.

Powyższy wpis jest czwartym z serii “Weekendowe Pasterstwo”. Opisane przeze mnie elementy trialu w stylu angielskim (dla border collie i kelpie), jak i sposoby ich oceniania nie stanowią konkretnych wytycznych do sędziowania, Są to raczej luźne informacje i należy pamiętać o tym, że każdy sędzia ma własne kryteria oceny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.