Weekendowe pasterstwo 3 – Prowadzenie

Drive, inaczej Prowadzenie, a w rzeczywistości Odprowadzenie, występuje w każdym trialu w stylu CS (dla borderów i kelpie). Jego długość i stopień trudności są uzależnione od wielkości zawodów, a także od klasy.

Prowadzenie po trójkącie

Drive zaczyna się od słupka startowego, tzn. wtedy, gdy pies przyprowadzi nam owce (fetch) i owce okrążą słupek startowy. Ocenianie drive’u może zaczynać się od oprowadzenia owiec wokół słupka, jak również ten element sędzia może wliczyć do fecht’u, a ocenianie drive’u zacząć po oprowadzeniu.

Zazwyczaj Prowadzenie odbywa się, kolokwialnie mówiąc, po trójkącie. Prowadzone przez bramki owce powinny nakreślić przed nami kształt trójkąta na parkourze – tak to można najbardziej obrazowo przedstawić. Kierunek prowadzenia może odbywać się na prawą lub na lewą rękę (sugeruje go sposób ustawienia bramek i/lub informacja od sędziego). Wielu sędziów, zwłaszcza początkującym Pasterzom wręcz do znudzenia powtarza, że chce widzieć linie na Drive’ie! Na pierwszą bramkę owce prowadzone są po najkrótszej linii prostej od słupka (pierwszy wierzchołek trójkąta). Następnie tuż za wewnętrznym skrzydłem bramki (po środku bramki trzeba sobie wyobrazić drugi wierzchołek trójkąta) należy owce możliwie najciaśniej zawrócić w kierunku drugiej bramki. Prowadzenie na drugą bramkę również powinno odbywać się po najkrótszej linii prostej i nazywane jest Cross Drive. Na tym etapie owce idą po linii prostopadłej do Handlera. Po przekroczeniu wewnętrznego skrzydła drugiej bramki (trzeci wierzchołek trójkąta znajduje się w środku drugiej bramki) ponownie zawracamy owce, tym razem w kierunku środka Shedding Ringu (jeśli następnym elementem jest Rozdzielanie) lub innego miejsca określonego wcześniej podczas Odprawy przez sędziego. Zazwyczaj środek Ringu jest praaaawie na linii ze słupkiem startowym, więc idealny trójkąt nam się nieco sypie, ale na cele opisu można przymknąć na to oko ;)

Jeśli prowadzone owce zejdą z linii, musimy je czym prędzej na tę linię zawrócić, i to po najkrótszej, czyli prostopadłej do niej drodze.

Niesamowicie istotną kwestią jest to, że nie powtarzamy przeprowadzania owiec przez bramki. Jeśli nie uda nam się trafić owcami w bramkę za pierwszym podejściem i owce przejdą obok, tracimy kilka punktów, ale idziemy dalej. A dokładniej owce idą. Są sytuacje, że nie udaje się zrównać owiec nawet z linią światła bramki. Sędzia musi widzieć, że chociaż próbujemy przeprowadzić owce w pobliżu max. kilku metrów od bramki.

Pies powinien prowadzić owce w spokojnym, jednostajnym tempie, a zatrzymania, zarówno jak i dziko pędzące owce nie są mile widziane przez sędziego.

Prowadzenie na różnym poziomie

Długość Drive’u, jak i wiele innych elementów, jak zwykle zależy od decyzji sędziego. Jednak są pewne sugestie, na których sędzia może się oprzeć. Linia całego Drive’u może mieć od około 150m (klasa 1) do 350m (klasa 3 – tu długość Drive’u zależy również od dystansu dla Outrunu) i więcej.
W klasie pierwszej zdarza się, że dozwolony jest tzw. Drive Together, gdzie Handler idzie przed owcami, a pies na balansie “pcha owce na Handlera”. Zazwyczaj w takich sytuacjach na pierwszą bramkę pies musi Odprowadzić owce sam, podczas gdy Przewodnik zostaje w tyle lub też idzie za psem. Po przekroczeniu przez owce bramki, Przewodnik ma możliwość wejść przed owce i resztę Drive’u przejść z psem na balansie.
W klasie drugiej i trzeciej nie ma już mowy o żadnych ułatwieniach i Przewodnik ma obowiązek stać przy słupku podczas zadania i kierować psem za pomocą komend słownych lub gwizdkiem..

Odprowadzanie punktów z puli

Drive jest dość trudnym elementem, zatem jego poprawne wykonanie pozwala zachować aż 30 punktów.
Surowe oko sędziego ocenia każdy element uwzględniając trudność zastanych na łące warunków. Ta zasada obowiązuje również w przypadku Drive’u. Niemniej niektóre przewinienia są ostrzej punktowane niż inne.

Zaledwie kilka punktów poleci nam, gdy:
– pies odwraca się w stronę Handlera – pies podczas Odprowadzenia wciąż ogląda się za Przewodnikiem. Gorzej, gdy obróci się całym ciałem w stronę Przewodnika, tracąc jednocześnie z oczu stado,
– owce zatrzymują się – z powodu zbyt małej presji od strony psa. Za każde zatrzymanie leci zazwyczaj po punkciku,
– owce schodzą delikatnie z linii, ale po chwili na nią wracają,
– owce skubią trawę – pies nakłada na owce zbyt mało presji,
– Handler oddala się od słupka startowego na więcej niż 4 jardy – odejście od słupka może być również traktowane jako odstąpienie, więc warto uważać na tę kwestię.

Sprawa punktów karnych ma się gorzej w przypadku, gdy:
– pies przetnie linię Drive’u – okrąży owce, zawróci je w przeciwnym kierunku – taki błąd może kosztować nas naprawdę słono,
– pies prowadzi owce zbyt szybko – w przypadku zbyt wolnego Drive’u sprawę rozstrzyga zazwyczaj ograniczony czas przebiegu, jednak zbyt duże tempo poruszania się owiec świadczy o ich zestresowaniu i jest źle postrzegane,
– owce schodzą z linii na więcej niż 10-30 jardów i nie wracają na nią po krótkiej chwili – na ocenę odległości od linii i powrotu na nią każdy sędzia ma swój system, jednak zasada ogólna mówi, że im dalej i dłużej poza linią, tym więcej punktów nam przepada,
– pies podnosi/zadziera ogon – border musi pracować w skupieniu i zachować powagę,
– pies flankuje za owcami – zamiast prowadzić je po prostej,
– Handler używa za dużo komend – tak, to też jest źle postrzegane, aczkolwiek “za dużo” jest sprawą względną.

Driver Mon

Każde zadanie na trialu ma jakieś trudne momenty, ale po prostu Drive nie należy do moich ulubionych. Gdy wyszliśmy z Monem z jedynek do dwójek i skończyło się odchodzenie na Drive’ie od słupka, byłam przerażona. Nie widziałam linii, nie byłam pewna, czy kieruję Monem tak, żeby przeprowadził owce przez bramkę (wiele razy chybiliśmy, gdy wydawało mi się, że będzie ok), a mój refleks zawodził wtedy na każdym kroku. Na własnym przykładzie mogę napisać, że nauka oceny sytuacji na Drive’ie wymaga czasu i wielu powtórzeń na różnych parkourach, łąkach i owcach. Zdarzają się łąki z głuchymi strefami i tam właśnie sterowanie psem na odległość jest nie lada wyzwaniem.
Mamy z Monem niekończący się problem z zachowaniem odpowiedniego tempa na Drive’ie, lecz, gdy trenujemy odpowiednio regularnie (czyli dawno i nieprawda ;P) to nasze linie i skuteczność wyglądają już całkiem przyzwoicie.

Powyższy wpis jest trzecim z serii “Weekendowe Pasterstwo”. Opisane przeze mnie elementy trialu w stylu angielskim (dla border collie i kelpie), jak i sposoby ich oceniania nie stanowią konkretnych wytycznych do sędziowania, Są to raczej luźne informacje i należy pamiętać o tym, że każdy sędzia ma własne kryteria oceny.

2 thoughts on “Weekendowe pasterstwo 3 – Prowadzenie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.